Ogłoszenia w Krakowie

Oddam meble.

Kwiecień 20th, 2008

Jak wiadomo, poziom życia w naszym kraju jest zróżnicowany. Oczywiste jest, że jednym żyje się lepiej podczas, gdy innym gorzej, natomiast w Polsce to dość mocno widocznie - nie tak, jak dla przykładu w Niemczech, Austrii czy Szwajcarii.

I tak, jak jedni wożą się drogimi, ekskluzywnymi autami, mieszkają w niezłych domach, stać ich na różne przyjemności inni mogą sobie jedynie odłożyć pieniądze na kawałek chleba bo nie mają co marzyć o hamburgerach, zawsze świeżych owocach, drinkach. Im pozostaje chleb ze smalcem, masło, pasztetowa, ziemniaki, kiedy mają szczęście, znajdą wsparcie mogą kupić dzieciom banany, pomarańcze…

Takim osobom nie przychodzi na myśl nigdy to aby mieć samochód, ba, nie zrobiłyby - bo nie miałyby przecież za co zrobić - prawa jazdy. Ale przecież muszą na czymś spać, siedzieć, mieć gdzie postawić ten skromny bo skromny, ale jednak, obiad. Nie chodzą jednak po ludziach prosząc o litość i jałmużnę.

Wielokrotnie zdarzało mi się widzieć przy śmietnikach pozostawiane fotele, tapczany czy szafy. Zgoda, kondycja ich pozostawiała wiele do życzenia, ale musimy mieć świadomość, że w dalszym ciągu istnieje możliwość ich użytkowania. Ludzie nie powinni tak bezmyślnie pozbywać się z domu starych sprzętów, skoro mogą one jeszcze komuś posłużyć - komuś, kogo po prostu nie stać na jakikolwiek sprzęt, na mebel, na krzesło, na stolik. To zgroza i wierzyć się nie chce, ale naprawdę tak jest.

Pewna Pani wpadła na pomysł oddania (nie sprzedania, oddania) starych rzeczy, które nie są jej już potrzebne nowym właścicielom. Pomysł dobry, chwalebny.

Meble drewniane ciemne (szafy, regały, biblioteczka, otwierane blaty, szuflady, w sumie dziewięć segmentów o szerokości od 50 do 110 cm). Stan mebli jest zróżnicowany, niektóre są bardziej inne mniej zniszczone. Pochodzą prawdopodobnie z przełomu lat ‘60 i ‘70.
Jasna wersalka w niezłym stanie, nieco wygnieciona od siedzenia w jednym miejscu.

Brawo! I oby znalazło się więcej takich osób!