Degustacja węgierskich win i potraw.
Kwiecień 9th, 2008W naszym kraju pija się coraz więcej alkoholi dobrej jakości i drogich. Tanie wina pisane patykiem może i nie odchodzą do lamusa, ale nie cieszą się tak dużym powodzeniem, jak kiedyś.
Zmieniła się ciut nasza mentalność i podejście do alkoholu. Sama zauważyłam, że tak zwani pijacy chodnikowi preferują bardziej tanie ćwiartki niż wina. Zbuntowana młodzież częściej pija piwo niż jabola. Dobrze, że zwracamy większą uwagę na jakość, na smak niż na to, żeby się upić byle czym i byle szybko, gorzej, że młodzi - coraz młodsi! - ludzie coraz więcej piją.
Wracając jednak do tematu degustowania win i nie tylko. Polacy ogólnie lubią degustować. Powstaje coraz więcej polskich programów kulinarnych (Podróże z Makłowiczem, Gotuj z Okrasą, SmaczneGo), zwracamy coraz większą uwagę na to, co stawia się na polskim stole - tak pod względem napojów, jak i dań. Schaboszczak i kapusta wydają się być wypychane przez rybę w pomidorach, kaczkę po królewsku w pomarańczach czy zapiekankę z serem i papryką. Ale to dobrze. To świadczy o większej kulturze - nie tylko jedzenia. To, co jemy i to, jak jemy wiele o nas mówi.
Ciekawość potraw z innych regionów świata także wiele powie o człowieku. Zamknięty na nowe doznania - w tym smakowe - sporo traci. Pokazuje to, jaką ma mentalność, jaki stosunek do rzeczywistości. Ograniczanie się jedynie do rzeczonego schabowego, ziemniaków i kapusty tudzież surówki to ograniczanie samego siebie. Kuchnia chińska, grecka, tajlandzka, włoska - palce lizać! Ale nie zapominajmy, że jest także wspaniała kuchnia węgierska!
Degustacja importowanych (z małych winnic) win węgierskich z regionu tokaj i tradycyjnej węgierskiej kuchni w małej węgierskiej knajpce połączona z prezentacją na temat tradycji i historii wytwarzania…polecam:-)
Nie wiem, jak Wy, ale ja się chyba wybiorę :).